Ja w tym roku byłam w Sharm el Sheikh, w zatoce Naama Bay, w hotelu Rehana i muszę przyznać, że wakacje były bajką. Rok wcześniej byłam w Hurghadzie i też byłam zachwycona, jednak w Sharm bardziej mi się podobało. Miasteczko Naama Bay jest cudne i jak wybraliśmy się na zakupy to nas nie było pół dnia
Hotel rewelacja, jedzonko przepyszne, kilka basenow, kort tenisowy (niestety był taki upał, że wytrzymaliśmy 5 minut na korcie - to był środek sierpnia), ponadto boisko do siatkówki, animacje, muzyka przy basenie non stop - no po prostu RAJ !!! Gorąco polecam !!!