Tak mnie naszło dziwne pytanie z racji zbliżającego się WOŚP. Abstrahując od akcji Owsiaka, co myślicie o różnych podróżnikach-blogerach, których celem jest promocja akcji charytatywnej? Dotąd wiele było typu akcji opartych to na pieszej wędrówce, to pokonaniu jakiejś trasy na rowerze, względnie jakiejś wyprawie w góry. Tak się zastanawiam, czy postrzegane jest to przez Was jako realna pomoc czy takie, jak by to ująć, „wożenie się” na ludzkiej krzywdzie? Z jednej strony niby szlachetna rzecz, z drugiej jednak kontrowersyjny sposób na zdobycie popularności...
IP: 89.70.20.10